Święta Bożego Narodzenia w Portugalii i portugalskie dania wigilijne

Jak wyglądają święta Bożego Narodzenia w Portugalii? Oraz co gości na portugalskim wigilijnym stole? Zachęcam do przeczytania tego wpisu. Zaznaczam jednak, że jest on oparty na moich prywatnych doświadczeniach, w mojej portugalskiej rodzinie, która nie należy do najbardziej religijnych.

Święta Bożego Narodzenia w Portugalii

Już od połowy listopada na terenie całego kraju można spotkać pięknie udekorowane starówki, sklepy, centra handlowe i restauracje. W całej Portugalii istnieją tradycje takie jak: szopka, udekorowana choinka, Święty Mikołaj, wymiana prezentów o północy czy obowiązkowy dorsz na kolacji wigilijnej. Jednak północna część kraju jest znacznie bardziej religijna i Boże Narodzenie jest tam obchodzone huczniej.

Grudzień to z pewnością świetny okres na wizytę w Portugalii, a na pewno w Lizbonie. Stolica jest naprawdę pięknie udekorowana. Istnieje też duża szansa na słoneczne dni i ciepłą temperaturę, około 15–18 stopni.

Szopki bożonarodzeniowe – presépios

W Portugalii szopka jest zwykle ustawiana przed domem, na początku adwentu. Nie ma w niej figurki Dzieciątka Jezus – umieszcza się ją tylko w Wigilię, po pasterce, tzw. Missa do Galo (Mszy Koguta). Szopka jest zwykle demontowana po Trzech Królach

Poniżej przykład olbrzymiej szopki w Vila Real de Santo António:

Największa szopka w Portugalii- źródło zdjęcia

Ciekawostką jest, że – według władz gminy – potrzeba było ponad 40 dni i 2500 godzin pracy, aby stworzyć tę największą szopkę w kraju!

Prezenty świąteczne

Prezenty w Portugalii, podobnie jak w Polsce (tak, wiem, to kwestia sporna), przynosi Święty Mikołaj, czyli Pai Natal, z pomocą Dzieciątka Jezus. Tutaj nie robi się wielkiego halo z tego wydarzenia (w przeciwieństwie do Polski), nikt nie przebiera się za świętego mikołaja, a dzieci nie muszą mówić wierszyków czy śpiewać piosenek, żeby otrzymać prezenty. Jedynym istotnym faktem jest to, że wręcza się je równo o północy.

Portugalskie danie wigilijne

No właśnie: jedno (!) danie wigilijne. W mojej portugalskiej rodzinie na stole wigilijnym co roku pojawia się tylko jedno danie. Nie wyobrażacie sobie, jak wielkie było moje rozczarowanie, gdy podczas pierwszych świąt Bożego Narodzenia w tym kraju moje oczy ujrzały na stole tylko dorsza (bacalhau). Danie dokładnie nazywa się bacalhau de consoada i oprócz wspomnianej ryby zawiera również ziemniaki, liście kapusty galicyjskiej i marchewkę. Wszystko gotowane w jednym garnku. Na talerzu każdy polewa danie obficie oliwą i skrapla octem winnym. Podobno kiedyś przygotowywano również drugie danie, gdzie głównym składnikiem była ośmiornica, jednak i tak wszyscy woleli dorsza. Zdecydowano więc, że danie będzie jedno i będzie to właśnie dorsz. Praktyczne, nie powiem… Portugalki, w przeciwieństwie do Polek, nie narobią się – jedno danie i wszyscy zadowoleni.

Więcej o WIGILIJNYM BACALHAU przeczytacie tutaj.

Na szczęście ja, spędzając święta w Portugalii, przygotowuję również swoją ukochaną rybę po grecku oraz pierogi z kapustą i grzybami. Oczywiście zazwyczaj prawie nikt nie jest zainteresowany moimi potrawami, a już na pewno nie osoby starsze. Zdziwienie budzi również spożywanie ryby na zimno, dlatego jeśli już ktoś odważy się spróbować ryby po grecku, podgrzewa ją w mikrofali!

Otwarcie przyznaje, że dla mnie najpiękniejsze i najbardziej wyjątkowe święta Bożego Narodzenia są te spędzane w moim rodzinnym domu, na Warmii i Mazurach. Cały dom jest pięknie przyozdobiony, zawsze stoi żywa i pięknie ubrana choinka, a stół jest zastawiony śledzikami, rybami i sałatkami.

W rejonie Algarve coraz częściej dorsz zastępowany jest daniem z koguta. Przygotowywane jest ono w Wigilię i nazywa się o galo de cabidela.

Źródło zdjęcia

Portugalskie ciasto królewskie obowiązkowo na Święta Bożego Narodzenia w Portugalii

W Portugalii w okresie świątecznym w domach króluje ciasto króla (bolo rei) i/lub królowej (bolo rainha). Tym samym nieco ratuje ono święta. W mojej portugalskiej rodzinie wypiek ten pojawia się regularnie co kilka dni od listopada do stycznia. Spożywa się go na śniadanie, ale też jako przekąskę w ciągu dnia czy deser po obiedzie. Ja na przykład uwielbiam ciasto królewskie do zimowej herbaty.

Jednak w większości portugalskich domów królewskie ciasto pojawia się dopiero 25 grudnia. Nie spotkałam jeszcze gospodyni domowej, która robiłaby je sama. We wszystkich znanych mi rodzinach kupuje się je w lokalnej pastelerii lub dyskoncie, takim jak Continente, Pingo Doce czy Minipreço.

Co to jest ciasto królewskie?

To słodkie drożdżowe ciasto o okrągłym, przypominającym wieniec kształcie. Wypełnione oraz ozdobione jest dużą ilością kandyzowanych owoców, bakalii i orzechów, dodatkowo posypane cukrem pudrem. Ciasto królowej – w odróżnieniu do ciasta króla – zawiera mniej owoców, przez co jest zazwyczaj tańsze. Osobiście wolę damską wersję ciasta, bo nie przepadam za kandyzowanymi owocami.

Ciasto królowej

Skąd się wzięła nazwa ciasta? Legenda głosi, że trzej królowie, wędrując za gwiazdą betlejemską do Betlejem, spierali się o to, który z nich pierwszy wręczy podarunek Dzieciątku Jezus. Spotkany na drodze piekarz rozwiązał spór. Przygotował ciasto, w którym umieścił ziarno bobu. Król, który na nie trafi, będzie miał zaszczyt jako pierwszy wręczyć nowonarodzonemu prezent.

Ciasto królowej

W Portugalii kiedyś również praktykowano takie niespodzianki. Do ciasta wkładano nie tylko ziarna bobu, ale też różne inne przedmioty. Osobę, która na coś takiego trafiła, miało spotkać szczęście w nowym roku, była ponadto zobligowana do zakupu ciasta królewskiego na przyszłe święta. Zwyczaj ten nie jest już praktykowany, domyślam się, że ze względu na to, że cierpiało na tym uzębienie osoby, która przypadkiem trafiała na taką niespodziankę.

Innym deserem, goszczącym na portugalskim wigilijnym stole, jest lampreia de ovos. Lampreia to ryba – minóg morski. Deser jednak składa się w zasadzie z samych żółtek i cukru (na szczęście nie ma w składzie ryby). Jest przepyszny, ale i bardzo słodki. Ogromne wrażenie robi dekoracja, która przypomina właśnie tę rybę!

Źródło zdjęcia

 



1 thought on “Święta Bożego Narodzenia w Portugalii i portugalskie dania wigilijne”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.