Nazywam się Kamila Weder-Grygielewicz, a w Portugalii mieszkam od początku 2016 roku. Wtedy też założyłam fanpage na Facebooku „Portugalia od kuchni” – i na tym stanęło…
Po pięciu latach mieszkania w stolicy Portugalii mogę śmiało stwierdzić, że poznałam ten kraj właśnie od kuchni! Z pewnością pomógł mi w tym portugalski partner Rui oraz jego mama, właścicielka portugalskiej pastelerii, czyli kawiarni.
Pieczenie z mamą
Swoją przygodę z kulinariami zaczęłam około 9–10 roku życia, kiedy wraz z mamą, regularnie co niedzielę, piekłam ciasta. Jestem jej bardzo wdzięczna, że pozwalała mi wypaprać się w mące i zapewne nie raz rozbić jajko na podłogę. Pewnie dlatego już w wieku 12 lat sama piekłam swoje pierwsze ciasta czekoladowe i keksy. Uwielbiałam ten wspólnie spędzany czas w kuchni. Bardzo często zapraszam teraz swoją córkę do przygotowywania ze mną przeróżnych wypieków. Nie odmawiam jej również wbijania jajek czy próbowania surowego ciasta!
Gotować natomiast nauczyłam się dopiero po wyprowadzce z domu, w wieku 18–19 lat. O ile byłam w stanie zrobić rogaliki, bezy, serniki i inne ciasta, o tyle ugotowanie ziemniaków czy przyprawienie mięsa sprawiało mi problem. Szybko wróciłam do domu po przyspieszone lekcje gotowania.
Pewnie kojarzycie ten czas na studiach, kiedy trzeba zacząć się uczyć do egzaminów, a Wy –akurat w tym momencie – macie potrzebę dokładnego sprzątania mieszkania. Ja lepiłam wtedy pierogi lub zawijałam gołąbki ?
Z roku na rok poznawałam nowe dania i kuchnie. Kiedy podróżowałam po świecie, kulinarne doświadczenia były dla mnie szalenie ważne. Będąc w nowych miejscach, zawsze sprawdzam, jakie dania regionalne są tam dostępne. Zdarzyło mi się nawet zajrzeć do kuchni jednej z tajskich restauracji na wyspie Phi Phi w celu poznania sekretu przyrządzania pewnego dania. Dostałam wtedy prywatną lekcję gotowania! Niejednokrotnie zresztą właziłam, niemalże z butami, do czyjejś kuchni. Uwielbiam uczyć się od innych nowych dań, technik, połączeń! Pomaga mi w tym również fakt, że jestem z natury bardzo bezpośrednia.
Czym jest dla mnie gotowanie?
Obecnie gotowanie sprawia mi niesamowitą przyjemność. Mogę śmiało stwierdzić, że to moja największa pasja, która daje mi wiele satysfakcji. Gotowanie to z pewnością jeden z moich sposobów wyrażania miłości. Uwielbiam urozmaicać, mieszać, freestylować w kuchni, ale często z pokorą wracam do klasyki gatunku.
Mam tylko jeden poważny problem… Bardzo często składniki odmierzam „na oko” i zdarzyło się już wielokrotnie, że ciasto wyszło przepyszne, a ja nie potrafiłam tego drugi raz dokładnie odtworzyć… Ale pracuję nad tym i staram się zapisywać, co po kolei wrzucam.
Portugalia i kuchnia portugalska
Portugalia to dla mnie takie miejsce, gdzie niebo jest bardziej niebieskie, a wino po prostu smakuje lepiej. To tutaj pokochałam czarne oliwki i owoce morza. Od samego początku byłam pod ogromnym wrażeniem tutejszej kuchni. Może właśnie dlatego wciąż jestem tu, gdzie jestem, i nigdzie się nie wybieram…
Na tym blogu chciałabym podzielić się z Wami swoimi doświadczeniami i wiedzą, którą do tej pory zdobyłam. Znajdziecie tutaj przepisy na różne dania i desery portugalskie, ale też ciekawostki kulinarne oraz lifehacki osoby żyjącej od kilku lat na emigracji. Z pewnością jest to blog dla osób, które już odwiedziły Portugalię i chciałyby odtworzyć jakiś portugalski specjał, lub dla osób, które dopiero zamierzają odwiedzić ten kraj.
Zapraszam Was do wspólnego gotowania, pieczenia, poznawania mojego portugalskiego świata i mojej portugalskiej kuchni.
Kamila



